Odchudzanie czas zacząć…

To miała być krótka notka, na rozbawienie Was (mam nadzieję). Ot taki cytat z zasłyszanej rozmowy przeprowadzonej pomiędzy pewną żoną, a jej kiedyś już tu opisywanym mężem. Rozmowa toczyła się w towarzystwie dodatkowo jej rodziców, jej siostry oraz jej szwagra. Mnie tam nie było, ale "wiewiórki" doniosły przebieg tej rozmowy. Jako, że do wakacji i … Continue reading Odchudzanie czas zacząć…

Advertisements

Danielek wśród amerykańskich przysięgłych…?

Wracam kilka dni temu do domu i w stosie korespondencji, co widzę? Zaproszenie do zasiadania wśród ławników w amerykańskim sądzie! Kilka razy już dostawałem podobną propozycję/zapytanie, czy chcę być ławnikiem, więc tuż znad kartki papieru z owym listem kręciłem głową przecząco, że NIE CHCĘ i mój brak jakiejkolwiek odpowiedzi w formie listownej lub telefonicznej widocznie … Continue reading Danielek wśród amerykańskich przysięgłych…?

Oszukaństwo, Panie! Draństwo i OSZUKAŃSTWO!

WOW, co to będzie za temat... Chyba darujemy już sobie WOW, co? Czy chcecie przeczytać, jak miałem okazję obserwować pracę ich montera w domu mojego arabskiego kolegi - Abdula. Teraz już wiem, dlaczego za 2Mb/s internet + trochę kablówki + telefon trzeba w USA płacić te raczej horrendalne 130$/m-c. W tym czasie, w którym ów … Continue reading Oszukaństwo, Panie! Draństwo i OSZUKAŃSTWO!

Podatki pewne jak śmierć … (ale nie Walta Disneya i nie dr. Jana…)

Walt Disney lata temu zachorował na raka płuc i dał się zamrozić do czasów, gdy będzie znany lek na jego schorzenie... Jednak to niby tylko legenda. A Kulczyka... moi podróżujący dużo po świecie koledzy - milionerzy (teraz już bardziej tylko znajomi z FB) widzieli podobno ostatnio na Kajmanach. A zatem ani śmierć, ani podatki nie … Continue reading Podatki pewne jak śmierć … (ale nie Walta Disneya i nie dr. Jana…)

WOW, WOW! – a może Woof, Woof…?

Z tą historią przepisywania umowy na Internet z matki na mnie powstanie jakaś epopeja telekominukacyjna. Epos historyczny, a wręcz histeryczny! Dowód na to, że małpy potrafią już całkiem wyraźnie rozmawiać ludzkim głosem, a nie tylko jak szympans Michaela Jacksona, wymachiwać kilka słów językiem migowym.... Jak już wspominałem kilka notek temu, przepisałem umowę na Internet z … Continue reading WOW, WOW! – a może Woof, Woof…?

Nie patrz na mnie jak na Kozę…

Wiem, wiem, miałem już dać sobie spokój z nękaniem Was tymi... Arabami, Muslimami, refugeesami, ale to muszę opisać. I od razu ostrzegam! Drodzy moi! Tego typu żarty z Arabów są możliwe tylko z Arabami, których znacie! Którzy słuchają muzyki, którzy nie przebierają córek za małe ninje ani za małe Booki! Którzy kiedyś pili piwo (ale … Continue reading Nie patrz na mnie jak na Kozę…

Wybaczcie, że zapomniałem włączyć fanfary… Nadrobimy przy 500tys. gościu!

Fanfary z okazji 300tys. odwiedzin mojego skromnego Bloga. Robimy z tej okazji jakąś imprezę? Po której stronie Atlantyku?;) Postępując FB-ASKową metodą sondażową, spytam - ile z Was ma wizę do USA - LIKE, a ile z Was ma zakaz wjazdu do Stanów (komć). Jeśli przeważą ci z wizami, to może wyczarterujemy coś i wyjdzie taniej? … Continue reading Wybaczcie, że zapomniałem włączyć fanfary… Nadrobimy przy 500tys. gościu!