Półrocznica amerykańska…

Półrocznica amerykańska…
Właśnie wczoraj, 11 maja 2019 roku wybiła półrocznica mojego przebywania w USA.

Prezes partii rządzącej IV Rzeczpospolitą wyprowadziłby w tym czasie sześć miesięcznic, ale Danielek postanowił zrobić małe podsumowanie dopiero po pół roku przebywania w USA…
.
Drodzy Moi…
Wiem, że żeby bardziej przywiązać Was do siebie, powinienem użyć słowa: “Kochani”, jak robi to większość gwiazd Instagrama, Snapchata, z facebookowym Zbigniewem Stonogą na czele. Niestety ja Was nie kocham. Za to “niekocham” Was bardzo szczerze, co jest warte o wiele więcej, niż nieszczere kochanie Was przez większość cybercelebrytów. Doceńcie zatem moją szczerość w tym względzie (jak i we wszystkich innych dziedzinach).
.
Jesteście mi za to drożsi, niż te miliony wielbicieli pośladków Weroniki B., niż setki tysięcy wielbicieli sztucznych cycusi Lilly M., niemniejsza ilość zakochańców w rzęskach Kasi P., itd. Wasza im drogość dzieli się przez miliony czy setki tysięcy, a ja, Waszą drogość mi, dzielę zaledwie przez 874 Was, facebookowych LIKE’rów mojego bloga, czy przez 367 Was – followersów z Insta.
I znów wskoczyłem na jakiś tor poboczny, prowadzący donikąd… 😉
.
Przestawiając zwrotnicę i powracając do półrocznicy amerykańskiej…
Żałuję, że nie potrafię się odciąć od polskości na te pół roku. Chociażby tej medialnej. Byłbym wówczas zupełnie innym człowiekiem. Takim bezstresowym, nieświadomym, naiwnie wierzącym, że ludzie są dobrzy i świat zmierza ku lepszemu. Jednak skoro doskonale wiem, że od czasu do czasu wracam do Polski, to nie chcę “zemrzeć” już na Okęciu, gdy dosięgnie mnie nagle polska “rzeczywistość” A.D. 2019.
.
Przecież przy nieprzychylnych moim przekonaniom wiatrach i decyzjach politycznych, już na Okęciu mogę podobnie jak ma to miejsce w Paryżu czy Amsterdamie, gdzie się przesiadam z lotu z USA, widzieć wśród obsługi i pasażerów więcej “dobrze opalonych” twarzy, niż białych… Mogę widzieć napisy typu: Wejście, Wyjście, Toalety, Informacja, itd. pisane po arabsku, jak ma to miejsce na paryskim Roissy-Charles de Gaulle. Mogę wszędzie widzieć plakaty po ukraińsku, myśląc, że mój samolot omyłkowo wylądował w Kijowie, a nie Warszawie… Mogę pod Okęciem w ogóle nie zastać już TAXIówek, a dziesięciu najbliższych mi kierowców UBERa, którzy mogą po mnie podjechać pod warszawski terminal przylotów, ma dane osobowe kierowcy wypisane cyrylicą czy w hindu. To wszystko za kilkanaście lat .Nowoczesnych rządów pewnie mnie w Polsce czeka, ale póki co, wiem, że nie jest jeszcze tak tragicznie…
.
Wyobraźcie sobie, że wyjeżdżacie gdzieś, gdzie przez pół roku nie dostaniecie ani jednej wieści z Polski…
Wyjechaliście 11 listopada 2018 …
.
– nie wiecie, że był jakiś bardzo udany i spokojny marsz Niepodległości, którego przeprowadzenia chciała zakazać ówczesna prezydent Warszawy i trzeba było jakichś kruczków prawnych, by w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, można było uczcić ów dzień marszem w stolicy owego państwa. Nie wiecie nic o tym, że ów przemarsz zakłócały jakieś tęczowe i “antyfaszystowskie” bojówki próbując dokonać dziesiątek prowokacji. Po marszu oczywiście “Demokratyczna Europa” znów zwyzywała te tysiące polskich rodzin z dziećmi maszerujących pokojowo po stolicy swojej ojczyzny z biało-czerwonymi flagami od nazistów, faszystów, rasistów, itd. Co oczywiście podchwyciły sorosowe media i…
– nie wiecie w jaki sposób 22 listopada objął urząd nowy prezydent Warszawy i jakiego nasza stolica ma nowoczesnego, “ciepłego” wiceprezydenta. Nie macie pojęcia, co to jest “karta LGBT+” i jaki ona wywołała jazgot polityczno- medialny, i że dzięki niej wkrótce już 4-latkowie będą edukowani, jak fachowo “marszczyć Freda”, a 4-letnie dziewczynki jak “tarmosić Myszkę” w celu zaspokojenia popędu płciowego…
– nie wiecie, że jest jakiś Akt 447 na mocy którego Polska ma zapłacić ciągle żyjącym 150-letnim właścicielom przedwojennej Polski gdzieś tak pomiędzy trzysta miliardami PLN do 1 biliona złotych. Ot, czyli każdy z Polaków ma tylko na tych roszczeniach dopisane do swojego indywidualnego konta zadłużenia narodowego kolejny debet w wysokości następnych 10-30tys. PLN. To tylko kolejna sumka do 2bilionowego zadłużenia ZUSu, 1bilionowego zadłużenia Skarbu Państwa, itd…
– nie macie pojęcia o jakiejś tegorocznej, warszawskiej Konferencji dotyczącej Iranu, która przysporzyła Polsce więcej wrogów na całym świecie, niż przyjaciół, a która tak naprawdę odbyła się tylko i wyłącznie po to, by Sekretarz stanu USA Mike Pompeo mógł triumfalnie przyjechać do Polski i krzycząc na naszego Dudę i Czaputowicza, przekonać Polaków, że mamy oddać Żydom CAAŁEEE mienie bezspadkowe

– nie macie pojęcia o ciągłych cyrkach z Izraelczykami, których najważniejsi przywódcy polityczni, z ich koszernym premierem i większością ministrów wyzywają Polaków od nazistów i antysemitów, którzy wyssali antysemityzm z mlekiem matki
– nie wiecie nic o żadnych strajkach, o leniwych nauczycielach szantażujących dzieci i ich rodziców, by móc zarabiać 2x więcej za kilka godzin pracy w tygodniu, o “warzywach” i ich opiekunach “niepolitycznie” strajkujących w sejmie, nie wiecie o strajkach fizjoterapeutów, rolników, taksówkarzy… I o grzaniu się w ogniu tych strajków przez te wszystkie polityczne wydmuszki. Dobrze, że chociaż górnicy siedzą cicho pod tą ziemią…
– nie wiecie nic o tej strasznej “rzezi dzików”, za obronę których wzięły się spadające gwiazdy polskiego aktorstwa i politycy pokroju Dariusza Rosatiego (napisał do Brukseli oficjalny donos na Polskę w sprawie odstrzału dzików, a Bruksela, jak na złość, pochwaliła Polskę za ów odstrzał). Ile donosów piszą nieoficjalnie, tego nawet mój najnowszy laptop by nie zliczył..
– nie wiecie nic o tęczowej dyktaturze, która co chwilę robi jakieś spektakularne prowokacje, by chwilę później znów uchodzić za poszkodowaną mniejszość, represjonowaną przez zacofany polski rząd i homofobiczny ciemny lud
– nie wiecie nic o tym, ilu polskich blogerów lub Youtuberów zostało zdjętych z lewackiego cyberświata, albo nawet skazanych za rzeczy tak błahe, że aż strach teraz nakręcić, opublikować czy napisać cokolwiek (chociażby przypadek Macieja Podstawki z kanału BNB, czy Marcina Roli, który dostał wyrok 3miesięcy więzienia za słowo “feminazistki”).
– …
– nie wiecie, że w 2018 roku do Polski przybyło legalnie więcej migrantów, niż urodziło się rdzennych Polaków (to ewenement na skalę światową!) Jesteśmy krajem przyjmującym najwięcej imigrantów w całej UNII! A jesteśmy ponad 2x mniej liczni od Niemiec, Francji, Włoch, Anglii… Ile razy od nich biedniejsi, chyba nie musze nikomu mówić… A i tak Angela zechce nam dorzucić jeszcze kilkadziesiąt tysięcy swych niechcianych już “gości”…
– nie wiecie nic o numerze jaki Owsiak wykręcił z Adamowiczem na początku tego roku na oczach milionów widzów i jakim świętym dzięki tej mistyfikacji stał się zarówno jeden jak i drugi

– nie wiecie nawet o takich błahostkach, jak to, że rangi prawdziwej gwiazdy wypromowano lachociąga Linkiewiczową, którą teraz tylko wyczekiwać wkrótce u Wojewódzkiego i na innych “salonach”.
– …
– nie wiecie nic o strajkach żółtych kamizelek we Francji, który to kraj pacyfikuje swych pokojowo strajkujących obywateli gumowymi kulami, podczas gdy nachodźców atakujących TIRy traktuje bardzo pobłażliwie. I nie wiecie, że to właśnie ich prezydent widzi jako główne zagrożenie dla Europy, “problem polskiej demokracji”, podczas gdy swoją demokrację wprowadza policyjnymi kulami i pałami
– nie wiecie nic o szykującym się upadku Deutsche Banku (który nastąpi lada chwila) i jak załamie on europejski rynek. Chyba, że Angela będzie jeszcze szybciej dodrukowywać Ojro w celu ratowania tego największego banku w swym kalifacie… Ale dla Niemiec największym problemem są polskie sądy i polski Trybunał Konstytucyjny, a nie niemiecki bank, który mimo tego, że jest 22x większy od największego polskiego banku, poszedł w pizdu!, podczas gdy pracujący za grosze Polacy swoje banki jakoś utrzymują w doskonałej formie.
– itd. itp. infinity…
.
To właśnie owa nieświadomość tego wszystkiego warta jest więcej, niż jakieś tam wyższe od polskich zarobki w bardziej się liczących na świecie walutach. Jednak Danielek chce być świadomy i owo gówno społeczno- polityczno- medialne musi codziennie konsumować. Nawet jakbym nie chciał, to wystarczy włączyć Youtube w swoim smartTV albo wejść do internetu i przypadkiem, nawet z nieszkodliwych portali wyskoczą nam te tysiące newsów, kolejne sankcje wobec Polski, Król Europy przyjeżdża na białym koniu, gej Rabiej merda Trzaskowskim jak pies ogonem, gej Biedroń założył partię, która już po tygodniu jest trzecią siłą polityczną w Polsce, itd.
I żyją tym wszystkim Wasi znajomi na FB, jedni są ZA, inni są PRZECIW. Kłócą się, wyklinają, wywalają ze znajomych, blokują, jawnie i zakulisowo obgadują jedni drugich. Połowę rzeczy od tych, którzy są na NIE dostaniecie na PRIV, bo oni dobrze wiedzą, że głoszenie lub chociaż linkowanie niepoprawnych tęczowo rzeczy grozi w tym “wolnym cyberświecie” banem lub usunięciem konta…
.
A zatem… na półrocze bez polskości w formie nawet wirtualnych doniesień pewnie jeszcze przyjdzie czas (gdy wyjadę w jakieś australijskie czy nowozelandzkie zadupie bez dostępu do prądu i internetu). Wyobrażacie sobie, jakim szokiem jest wówczas powrót po 6-12 miesiącach do ojczyzny? Nawet nie wiesz, kto jest wówczas prezydentem, premierem, jaka partia rządzi, czy nazwanie tęczy zboczeniem jest już karane więzieniem (to w swoim programie wyborczym ma partia Biedronia). Nie wiecie, ile kosztuje litr paliwa i dlaczego tak drogo. Nie wiecie, jak słabo idzie Kubicy w F-1 i dlaczego kosztuje to tak drogo. Nie wiecie, ile Polska musi wydać na nowe śmigłowce i dlaczego 2x drożej, niż reszta świata… No… nie macie pojęcia o niczym. Coś pięknego, prawda?
.
Żeby nie było tak słodko, że w USA jest wszystko zajebiście i nic mnie nie denerwuje. W Stanach wkurwiają mnie:
1. Kierowcy, którzy prowadzą auto siedząc non stop na smartfonie. To jest to, co wkurwia mnie w USA najbardziej. Strzelałbym do tych kretynów bez opamiętania.
2. Wkurwia mnie nowa gubernator stanu Michigan. Oczywiście, jak to w tych czasach bywa, została nią, bo jest… kobietą no i “demokratką”. W kampanii wyborczej zarzucano jej, że chce wprowadzić 25 centowy podatek do każdego galonu paliwa, który ma iść na łatanie michigańskich dróg.
– TO JEST NIEDORZECZNE! – krzyczała na każdego, kto jej to zarzucał i… wygrała. Chwilę po zwycięstwie, wprowadziła 45 centowy podatek. I co… przecież nie skłamała. 25 centów na tak dziurawe drogi to niedorzeczność, wprowadziła 45c/gal. Oczywiście, jak przy wszystkich tego typu podwyżkach, denominacji waluty czy przejściu ze słowackich koron na Euro, ceny wzrosły niebotycznie. Cena paliwa wzrosła z 1,99$ na początku 2019 roku do 2,90$… a ów podatek póki co, jeszcze nawet nie wszedł!
3. Wkurwia mnie robienie ofiar z Murzynów. Cokolwiek się tu zdarzy, że biały sąsiad, biały kierowca autobusu, biały policjant zrobi “porządek” z panem Murzynem, to jest to rasizmem! Biały jest wówczas napiętnowany, jakby był szefem ku-klux-klanu, który właśnie spalił żywcem afrykańską rodzinę z maleńkimi dziećmi. Biały sąsiad zabija w obronie własnej psa czarnego właściciela, który to pies atakował jego córkę na jego własnym (białego) podwórzu, robi się aferę, że biały rasista złośliwie zabił najbardziej przyjaznego amstrafa na świecie.
Biały policjant aresztuje czarnego nastolatka, o którego uspokojenie poprosiła własna, czarnoskóra babka owego nastolatka, ktoś to oczywiście nagrywa, że policjant z rzucającym się nastolatkiem raczej się “nie pierdoli”, i robi się afera na pół Ameryki, że dzieciak jest specjalnej troski (oni chyba wszyscy mają papiery o takim stanie zdrowia) i policja musi przepraszać, wydalać policjanta ze służby, no i czarnej rodzince wypłacać odszkodowanie. Itd. Itp.
.
Już teraz nie wiem, czy lepiej być maltretowanym przez policję Murzynem w USA, czy wygonionym przez reżim Asada – Syryjczykiem w Niemczech. Ktoś coś wie lepiej na ten temat? 😉
.
No to teraz małe podsumowanie półrocza w USA.
Zaraz zerknę, jak to podsumowywałem po tygodniu i dwóch:
– przejechane … mil
– wydane … dolarów
– stracone na wadze … kilogramów
– zarobione … dolarów.
.
Łooo matko, ale pierdoły!
No ale kontynuując linię pierdołową, przejechałem w ciągu tego półrocza dokładnie 5.474 mil (czyli gdyby ktoś wybudował most z USA do Europy, to już dawno bym dojechał do Warszawy, do której z Detroit drogą lądową miałbym dokładnie 3.928mil (6.322km). Ile razy bym musiał tankować na moście? Gdyby ów most sięgał z NY do Porto (w Portugalii miałby 3.256mil (5.240km) albo do francuskiego Brest 3.265mil (5.255km).
Chińczyki, nie macie co robić? Nie macie na co wydawać forsy? No to … już macie!
.
Stracone na wadze… no… po raz 1szy, od dekad chwilowo spadłem na wadze do 69,9kg (a mam 180cm wzrostu). Czyli masa już jest, teraz pora na rzeźbę;)
Zarobione… 26 x tygodniowe “coś tam coś tam”.
.
Gdy postanowiłem policzyć to, ile w te pół roku wydałem, już nie wystarczyło mi cierpliwości, by użyć do tego kalkulatora. Wszystko wpadło do Excela i gdy zSigmowałem wszystko… głównie rubrykę Elektronika, to nastąpił szok i niedowierzanie. W sumie na wszystko wybuliłem w ciągu tego półrocza dokładnie 6.958,11$, czyli 26.640zł, w tym na samą elektronikę poszło 3.142$. Kolejne dwie pozycje to podatki i wydatki na auto. Ile poszło na podatki nie napiszę, bo nie chce mi się korygować zeznania 😉 Na utrzymanie auta 1.041$ (w tym na same paliwo 430$).
.
No nie! Pora się uspokoić z tymi zakupami. Po co mi dwa super-hiper, a jednak nieużywalne raczej laptopy (z racji ich działania pod systemem Windows10, służą mi one tylko jako czytniki kart pamięci). Po co mi kolejne osiem dysków twardych (4 HDD 5TB, i 4 SSD od 512 do 2TB). Po co mi pięć głośników JBL? Po co mi kolejne cztery wypasione kamery monitoringu z syreną alarmową? Po co mi drugie kino domowe, skoro pierwsze włączam raz na kilka tygodni?! Po co mi trzeci smartTV, kolejny aparat fotograficzny (teraz, przymierzając się do zakupu Nikona P1000 za około 1000$, zamówiłem póki co Nikona P900 – za pół ceny, by nie okazało się, że P1000 za tysiaka wyląduje w tej samej, dobrze znanej przez inne moje gadżety szafie;).
.
Chyba wydam sobie taki mały, prywatny, osobisty, zakaz wstępu do BestBuy, do Microcenter, itd. I przede wszystkim shakuję sobie konto na Amazon i Ebay, by nie móc robić tam zakupów;)
.
No nic, wkrótce widzimy się w Polsce. Kto pisze się na jakiś galon wódki z Danielkiem?:)

MatkaPeowska
1. Wybory do Parlamentu Europejskiego za niespełna dwa tygodnie, a opozycja, jedyne, co ma do zaoferowania Polakom, to tęczowe prowokacje. I zamiast walczyć o dopłaty dla Polski, o dotacje na polskie drogi, o większą pomoc unijną dla polskich rolników, to oni mają nam do zaoferowania – dekryminalizację obrazy uczuć religijnych i w jej miejsce kryminalizację poglądów homofobicznych. To ja już z pierdla w tej przyszłościowej, nowoczesnej Polsce raczej nie wyjdę…

obwieszczenie-ustawa-447
2. W Polsce, z domu w którym obecnie mieszkam, do najbliższego mienia Gminy Żydowskiej mam… mniej niż 20 metrów. To stojący naprzeciw moich okien blok znajdujący się na działce należącej do Nich… Mieszkań w tym bloku obecnie nie da się sprzedać (tzn. da, ale za gotówkę, bo żaden bank nie jest tak głupi, by skredytować taki zakup).
Mamy oddać Im mienie warte od 60mld $ do 300mld $. Pewnie będziemy oddawać latami, więc dojdą odsetki zwielokrotniające te sumy. Oczywiście, że oddamy i oczywiście, że “damy radę”. Na kolejne dekady grzęznąć w ekonomicznym gównie.

Ukraińskie reklamy w Polsce (3)
3. Póki co, to nie Okęcie, a Dworzec Centralny PKP w Warszawie. Jednak jak widać, więcej jest tam już reklam po ukraińsku, niż po polsku… Dlatego właśnie dobrze jest to wiedzieć jeszcze będąc w USA, by nie za bardzo to zdziwiło po wylądowaniu w PL.

Blog - Linkieiwczowa
4. Dobrze byłoby też nie wiedzieć, kim są te wszystkie Godlewskie, Linkiewiczowe, itd. Śpiewania tych pierwszych raczej nie da się “odzobaczyć”, ani “odsłuchać” o oralnych wyczynach tej drugiej. Smutne jest to, że nastały czasy, że ikonami polskiej popkultury stają się laski, które zasłynęły tylko robieniem laski.

Blog - co dalej z Podstawką

5. Sprawa aresztowania tego młodego człowieka, trochę mnie zaskoczyła. Czasem obejrzałem sobie jego przegląd europejskich doniesień. O dziwo, koleś był bardziej PRO dzisiejszym władzom, niż PRZECIW nim. Nabijał się z Angeli Merkel, pokazywał obłudę tzw. “demokracji” Zachodu, koszty goszczenia Nachodźców przez Francję czy Niemcy, itd.
I nagle, gdy chciał wznowić swój youtubowy cykl: “Lista Grzechów polityków” i do wcześniejszych grzechów Kaczyńskiego, Schetyny, Rydzyka, Tuska, Mikke’go chciał dodawać kolejne odcinki… Macki “sprawiedliwości” znów zaczęły go macać wrzucając zarówno jego jak i jego żonę w VATowską grupę przestępczą, a ich dwójkę nieletnich dzieci umieszczając w schronisku u Sióstr Urszulanek… Szok i niedowierzanie!
Dlatego ja nie jestem blogerem youtubowym tylko grafomańskim;) I raczej obowiązuje mnie amerykańska jurysdykcja i amerykańska pierwsza poprawka do Konstytucji, niż jakieś popierdolone unijne paragrafy, jakieś RODO, itd. Oczywiście owe zakazane już “Listy grzechów” zostały przez autora usunięte, ale Danielek, naczelny backUper polskiej cybersfery zdążył…
Jednak także wolałbym nie wiedzieć tego wszystkiego, co ów Maciej pokazuje, co Europie, jak jest ona rozgrywana, jak i tego, co go osobiście spotkało i za co to wszystko…

Advertisements

6 thoughts on “Półrocznica amerykańska…

  1. 😉 moze na poczatek sie przylacze do rozlewania tzn. rozpijania 😉 a potem bedziemy myslec o innych polaczeniach tzn. przylaczeniach 😉 cos ta moja klawiatura jakies dziwne literowki robi ;P

    Like

    1. A jesteś chociaż pełnoletnia ? W znaczeniu polskim (18lat) i amerykańskim (21? 😉
      A te inne połączenia, to… no … wolę nie pytać, bo połączenia w roamingu są bardzo kosztowne 😉

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s